wtorek, 9 luty 2010

Zrównoważone budownictwo – a co to takiego?

Budownictwo zrównoważone, zaraz po energooszczędności i ekologii, staje się ostatnio bardzo popularnym zwrotem. A co to właściwie jest to budownictwo zrównoważone i czym się różni od tradycyjnej formy wznoszenia domu?

Budownictwo zrównoważone to projektowanie i wznoszenie budynków w dbałości o środowisko naturalne oraz oszczędne gospodarowanie surowcami naturalnymi w całym cyklu budowlanym: począwszy od projektu, poprzez prace konstrukcyjne, eksploatację budynku (właściwą eksploatację, prace remontowe, konserwatorskie i modernizacyjne), aż do jego rozbiórki. W praktyce przejawia się to w wykorzystaniu materiałów jak najbardziej przyjaznych dla środowiska naturalnego, zmniejszenia zużycia energii oraz produkcji zanieczyszczeń, zazieleniania budynku i terenów do niego przyległych.

Budynki zrównoważone z założenia dopasowują się do otoczenia, są energooszczędne, zdrowe i komfortowe dla ich użytkowników. No i co ważne, w Polsce mamy już taki zrównoważony dom. Jest nim LUMINA, wysoko energooszczędny dom mieszkalny, który dzięki zastosowaniu odpowiednich materiałów, zapewnia zdrowy mikroklimat i o połowę niższe zużycie energii, niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnych budynków jednorodzinnych. LUMINA korzysta bowiem z odnawialnych źródeł energii, równoważąc i redukując do minimum emisję CO2 do atmosfery.

Dla spełnienia wysokich wymagań energooszczędności kluczowy okazuje się dobór materiałów budowlanych, które są w stanie zapewnić mieszkańcom zdrowie i komfort, a także wysoką jakość samego budynku. Z tego powodu ściany konstrukcyjne LUMINY nieprzypadkowo zaprojektowano z betonu komórkowego. Uzyskanie wysokiej termoizolacyjności ścian zewnętrznych i bardzo dobrego współczynnika przewodzenia ciepła na poziomie λ = 0,11 W/mK staje się możliwe za sprawą ciepłych bloczków YTONG PP2/0,4 grub. 24 cm. Dodanie 20-centymetrowej warstwy docieplenia pozwala w tym przypadku nie tylko na spełnienie wymagań normowych dla ścian U ≤ 0,30 W/m2K, ale nawet na uzyskanie współczynnika typowego dla budynków pasywnych U = 0,14 W/m2K.

Zapraszam do lektury artykułu pt. LUMINA House, przykład budownictwa zrównoważonego, którego autorką jest projektanta Dorota Palmączyńska z Pracowni Projektowej Archipelag.

piątek, 11 grudzień 2009

Nowy tytuł na rynku

Na rynku wydawniczym pojawił się nowy tytuł – „Eko & Dom”. Pismo jest dwumiesięcznikiem i jak sama nazwa wskazuje porusza tematykę budowlaną. Robi to jednak w szczególny sposób., gdyż łączy ją z ekologią. Ekologia w budownictwie oznacza przede wszystkim energooszczędne budowanie. Wszakże nic nie jest bardziej przyjazne środowisku niż mniejsza emisja dwutlenku węgla podczas eksploatacji budynku. A dom energooszczędny ma o wiele mniejsze zapotrzebowanie na energię niż standardowy budynek, a co za tym idzie mniejsze wydatki na ogrzewanie. Wniosek z tego jeden: budując energooszczędnie oszczędzamy środowisko i... własne pieniądze.

winieta

Oczywiście w piśmie o tematyce energooszczędności nie mogliśmy nie wtrącić swoich „trzech groszy”.Smile A ściśle rzecz biorąc zrobił to Piotr Harassek, wypowiadając się jako ekspert w artykule „Zaprawy do zadań specjalnych” na temat cienkich spoin w ścianach jednowarstwowych. Na dodatek jako przykład „zaprawy do zadań specjalnych” została zaprezentowana zaprawa zimowa SILKA-YTONG do murowania na cienkiej spoinie. Zawsze wiedzieliśmy, że nasze zaprawy są wyjątkowe!Cool

wypowiedźzaprawa

My ze swojej strony mocno kibicujemy nowemu czasopismu. Mamy nadzieję, że „Eko&Dom” na stałe wpisze się w krajobraz prasy budowlanej i będzie przekazywać swoim czytelnikom rzetelną wiedzę dotyczącą budownictwa energooszczędnego.

piątek, 11 grudzień 2009

Dom energooszczędny LUMINA ma już strop

Ostatnio pisaliśmy o ścianach w energooszczędnym domu przyszłości LUMINA. Teraz przyszła kolej na strop. I ten strop też jest energooszczędny! Bo jakże by mogło być inaczej, skoro wykonany jest z gotowych płyt z betonu komórkowego YTONG? Stropy YTONG wykonywane są z betonu komórkowego odmiany PP4,4/0,55 o współczynniku przewodzenia ciepła λ10,dry = 0,16 W/mK. Gotowy strop z płyt YTONG ogranicza powstawanie mostków termicznych, dzięki czemu straty ciepła są zminimalizowane. Co więcej – możliwe jest wysunięcie gotowej płyty stopowej YTONG poza obrys budynku na przykład jako balkon. I jeszcze jedną zaletą gotowego stropu YTONG jest jego czas montażu. Płyty układa się w ciągu jednego dnia, dzięki czemu już kolejnej doby można murować kolejną kondygnację. Tak więc dom z YTONG może powstać w 2,5 tygodnia. Takie rzeczy tylko z YTONGa’!





A więcej o stropie z YTONGa przeczytacie w dzienniku budowy Luminy.

piątek, 23 październik 2009

Dom pasywny w praktyce

Domy pasywne budzą wiele emocji. Oczywiście mają swoich zwolenników, którzy wierzą w energooszczędne rozwiązania i docelowo niskie rachunki za ogrzewanie. Ale mają także swoich przeciwników, którzy pod dyskusję poddają koszty wybudowania takiego domu i ich zwrot w niższych kosztach eksploatacji w późniejszym okresie. A jak to jest naprawdę z tymi domami pasywnymi? Niech głos zabiorą praktycy – architekci, budowniczy i inwestorzy, którzy w praktyce otarli się o ten temat. Ja zapraszam do przeczytania artykułu autorstwa Marty Sieliwierstow pt. Drożej, ale dużo oszczędniej, w temacie budownictwa pasywnego, jaki ukazał się dzisiaj w Pulsie Biznesu.



W artykule zostały wykorzystane wypowiedzi Piotra Harasska, naszego Junior Product Managera (opinie Piotra o domach pasywnych możecie dodatkowo przeczytać tutaj), oraz wypowiedzi praktyka – mgr inż. Arch. Tomasza Kuczyńskiego z firmy FUTUREhause. Poniżej odpowiedzi Tomka Kuczyńskiego w temacie domów pasywnych, przygotowany na podstawie jego doświadczeń podczas budowy domu w Barnisławie.

Jakie są koszty budowy domu pasywnego, czy jest to znacznie więcej niż „zwykłego” domu?

Tomasz Kuczyński: Dom pasywny jest droższy w budowie od normalnego domu to fakt, a o ile droższy to zależy od wielkości: powierzchnia i kubatura budynku. Jeżeli budynek projektowany jest od podstaw i projektant w trakcie projektowania kontroluje jednocześnie planowane zużycie energii przez budynek jak i koszty budowy to budynek może być droższy o jakieś 10-15 %. Im prostszy budynek pod względem bryły tym tańszy w budowie. Koszty budowy podnoszą bardzo dobrej jakości materiały zastosowane w trakcie budowy, czyli masywne ściany o dobrej akumulacyjności ciepła i możliwie najcieńsze np. Silka E18, izolacji na ściany w postaci styropianu o najlepszych parametrach. Dlaczego najlepszych, ponieważ współczynnik K dla całej ściany powinien być zbliżony do 0,1 W/m2K a im lepsze parametry zastosowanych materiałów tym cieńsza ściana ok. 50 cm. Dobra izolacja podłogi na gruncie i dachu. Do tego dochodzą bardzo dobre okna i drzwi.

Z instalacji niezbędna jest wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła (rekuperator) dodatkowy system grzewczy w zależności, jakie media są na działce. Rezygnujemy natomiast z kominów, budynki pasywne praktycznie ich nie posiadają. Domy pasywne są proste w bryle, aby ograniczyć koszty budowy i łatwiej zbilansować potrzeby energetyczne. Im budynek większy tym łatwiej zaprojektować go jako pasywny, ale koszty budowy wtedy na pewno wzrastają do nawet 40-50%. Ale tak samo jest przy budowaniu dzisiejszych domków w normalnym standardzie energetycznym (wg. Polskich norm).

Jakie są koszty eksploatacyjne?

Tomasz Kuczyński: Koszty utrzymania domu pasywnego to około 10 razy mniej od dzisiaj wznoszonych budynków (wg. Polskich norm). Wszystko zależy od tego, do czego taki budynek porównujemy. Zużycie energii do ogrzewania, podgrzewania ciepłej wody użytkowej i wentylacji to poniżej 15 Kwh/m2/rok, budowane dzisiaj budynki zużywają między 100 a 150 Kwh/m2/rok. Dodatkowo budynki takie można stawiać na działkach gdzie jest tylko prąd i woda. Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że większość Polaków buduje z kredytu, a trzeba pamiętać, że rata kredytu to jedna ze składowych utrzymania domu. W Polsce praktycznie nie ma domów pasywnych poza kilkoma wyjątkami, więc też nie ma porównania kosztów eksploatacji takich budynków, ale szacuje się, że roczny koszt utrzymania domu pasywnego o powierzchni około 120-150 m2 to około 1.000 zł (ogrzewanie, ciepła woda i wentylacja) i oczywiście mamy tu pełny komfort zarówno cieplny jak i użytkowy (nie trzeba palić węglem, aby było tanio) wszystkim steruje panel elektroniczny. Czyli jest to około 100 zł miesięcznie! I nawet jak nastąpią podwyżki za media to tego tak się nie odczuwa i nie trzeba obniżać temperatury w budynku, żeby starczyło na rachunki.

W jakim czasie zwracają się koszty budowy domu pasywnego?

Tomasz Kuczyński:  Wszystko zależy od tego, jaki dom pasywny porównujemy, jeżeli jest to mały dom to koszty budowy zwracają się dłużej 10-15 lat. A jak jest to jakiś duży dom o powierzchni rzędu 200-300 m2 to czas budowy będzie krótszy, mówimy oczywiście o różnicy w budowie. Trzeba tu wspomnieć, że należy porównywać budynki budowane z podobnych materiałów. Bo o ile w budynkach pasywnych trzeba stosować materiały o najlepszych parametrach i trudno tu w trakcie budowy zamieniać materiały na tańsze o słabszych parametrach, ponieważ później budynek nie będzie spełniał wymogów termicznych, to domy, jakie się teraz buduje można wybudować naprawdę tanio, praktycznie każdy zaprojektowany materiał można zastąpić innym tańszym nie rzadko o gorszych parametrach technicznych, czasami liczy się tylko cena, ale w Polsce inwestorzy ścigają się nie w tym jak mało płacą za utrzymanie swojego wymarzonego domu, ale jak tanio go wybudowali. I co jest równie ważne a nikt z inwestorów w Polsce nie bierze tego pod uwagę, takie budynki nie zanieczyszczają naszego środowiska naturalnego. A co potem? Nad tym nikt się nie zastanawia.
Refleksja przyjdzie wraz z kilkoma pierwszymi rachunkami za media. 

Czy domy pasywne w Polsce mają szansę stać się bardziej powszechne i dostępne nie tylko dla wąskiego grona „zapaleńców”?

Tomasz Kuczyński:  Domy pasywne będą się stawały coraz bardziej popularne, ponieważ świadomość inwestorów wzrasta, mimo że państwo Polskie i banki wcale tego nie ułatwiają, nawet nic w tym kierunku nie robią. Np. w Niemczech jak ktoś chce wybudować dom pasywny lub niskoenergetyczny to dostaje kredyt na bardzo dobrych warunkach, w Polsce na dzień dzisiejszy jest to praktycznie niemożliwe. Dodatkowo bardzo dużo działek nie spełnia warunków pod budowę domu pasywnego, bo nie pozwalają na to miejscowe plany zagospodarowania terenu. Barierą jest brak projektów domów pasywnych, ponieważ trudno tu mówić o „typówce” która pasuje do każdej działki, dodatkowo dochodzi problem z dobrą firmą wykonawczą chodzi tu o brak doświadczenia w budowaniu takich budynków. Polacy nie wierzą w to, że budynek może być tani w eksploatacji nie rezygnując z komfortu cieplnego, w tej dziedzinie jesteśmy tradycjonalistami. Ale to się powoli zmienia, już płacimy więcej za auta z silnikami diesla wiedząc, że są tańsze w codziennej eksploatacji i tak samo będzie z budynkami pasywnymi.

środa, 21 październik 2009

Po co komu świadectwo?

Od kilku dni obowiązują nowe przepisy dotyczące wystawiania świadectw efektywności energetycznej dla domów i mieszkań. Problem w tym, że dalej nie wiadomo, komu one tak naprawdę są potrzebne.  Nowelizacja prawa budowalnego w tym zakresie miała doprecyzować okoliczności, w których posiadanie wspomnianego dokumentu jest konieczne. Tyle, że dopiero co poprawiona ustawa w dalszym ciągu mówi raczej o powinnościach niż obowiązku. To zaś, zdaniem wielu specjalistów, powoduje, że polskie ustawodawstwo skutecznie opiera się dyrektywie unijnej.

Problem dotyczy braku sankcji za nieposiadanie świadectwa. Taka sytuacja wbrew pozorom nie jest jakimś szczególnie odosobnionym przypadkiem na tle innych krajów europejskich. Wprawdzie unijna dyrektywa surowo przestrzegana jest w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech, gdzie wprowadzono kary finansowe, ale już w Danii czy Austrii istnieje większa swoboda. Tam, jeśli właściciel budynku lub mieszkania uchyla się od tego obowiązku, nabywca lub najemca może zlecić wykonanie certyfikatu energetycznego na koszt właściciela. Nie ma też dyscyplinujących sankcji karnych.

W Polsce natomiast, bez paszportu żaden nowy budynek nie uzyska pozwolenia na użytkowanie, a w przypadku rynku wtórnego powinien być on okazywany na życzenie nabywcy lub najemcy. O ile nie ma większych wątpliwości co do konieczności sporządzania świadectw dla nieruchomości na rynku pierwotnym, o tyle to już nie takie oczywiste w drugim przypadku. Tu uznaniowe podejście zachęca raczej do omijania kosztownej, a innym razem skomplikowanej procedury oceny efektywności energetycznej mieszkania czy domu. Starania o uzyskanie świadectwa stają się tym mniej celowe, im częściej słychać, że ich brak nie stanowi przeszkody dla przeprowadzenia transakcji na rynku nieruchomości czy nie powoduje nieważności podpisanych umów. To zaś z góry przesądza o tym, że jeśli sami osobiście nie jesteśmy zainteresowani energooszczędnością własnego mieszkania czy domu, problem świadectw właściwie nas nie dotyczy.

Czemu wobec tego służy dziś świadectwo? Przeciwnicy dokumentu stwierdzą, że to niepotrzebny wydatek. Zwolennicy natomiast przekonywać będą, że to całkiem niezłe narzędzie w walce o lepszą jakość energetyczną budynku, pomagające racjonalizować koszty eksploatacji domu czy mieszkania poprzez ograniaczenie nakładów na jego ogrzewanie. To jednak, zdaniem niektórych, przekonanie nie do końca prawdziwe. Świadectwa w obecnej postaci  nie spełniają bowiem właściwej roli, tzn. nie wskazują rozwiązań mających poprawić parametry energetyczne. Dlatego sam paszport nie poparty audytem, który zresztą jest niezbędny dla uzyskania premii termomodernizacyjnej z Banku Gospodarstwa Krajowego, sprowadza się dziś do roli kolejnego kwitu, który można, choć wcale nie trzeba uzyskać.

wtorek, 6 październik 2009

Niech się kury pną do góry!

W latach osiemdziesiątych, jak Polska długa i szeroka, w każdym gospodarstwie rolnym znajdował się kurnik. A wyglądał on mniej więcej tak:



Jednak wraz z rozwojem gospodarczym i rosnącymi wymaganiami konsumentów, także kurniki ewaluowały. Nie są to już chybocące się komórki z drewna, ale porządne, estetyczne budynki, które nie straszą swoim wyglądem przypadkowych widzów. Niektóre z tych starych kurników przeszły jeszcze większą metamorfozę i przeobraziły się w farmy drobiu. W takich miejscach odbywa się hodowla (najczęściej kur) na skalę przemysłową. Hodowla drobiu wymaga spełnienia określonych warunków, norm i innych wymagań stawianych przez UE i SANEPID. Dlatego też miejsce, gdzie przebywają kury nie może być „byle jakie”. Z takiego założenia wyszedł też pan Henryk Borkowski, hodowca dostarczający na rynek około 2 mln jaj dziennie, który przebudowuje właśnie pięć swoich kurników w Ruchocicach koło Wolsztyna (woj. wielkopolskie). Nowe kurniki budowane są na miejscu starych, pochodzących z lat 80-tych. Ściany jednowarstwowe powstają z ciepłych bloczków YTONG o grubości 36,5 cm, które gwarantują współczynnik przenikania ciepła U = 0,29 W/m2K. W konstrukcji dachów częściowo wykorzystano elementy z rozebranych budynków. Dachy pokryte będą tzw. płytą obornicką. W kurnikach zostaną wykonane instalacje: wodna, elektryczna i specjalistyczna, związana z produkcją jaj w systemie bateryjnym (klatkowym).



A dlaczego wybrano bloczki YTONG na realizację tej inwestycji? Oczywiście najważniejszym argumentem przemawiającym za naszym materiałem były jego znakomite właściwości izolacji termicznej. Ale to nie wszystko. Bloczki YTONG zapewniają także wysoką paroprzepuszczalność ścian, dzięki czemu w kurnikach nie występuje zbyt wysoka wilgotność powietrza. Ma to szczególne znaczenie w przypadku kur, które latem obniżają temperaturę ciała poprzez picie zimnej wody i zianie ciepłą parą wodną. Jest to bardzo ważne w tej branży, gdyż odpowiednia temperatura oraz wilgotność powietrza pomagają w utrzymaniu dobrej jakości ściółki, a w konsekwencji – zapewnieniu odpowiednich warunków hodowli drobiu. Zbyt wysoka wilgotność w kurnikach może prowadzić do rozwoju chorobotwórczych drobnoustrojów i pleśni. Z kolei konsekwencją zbyt suchego powietrza może być wystąpienie zapalenia płuc u drobiu oraz wysokiego zapylenia pomieszczeń. Dlatego tak ważny jest wybór odpowiednich materiałów budowlanych do budowy obiektów inwentarskich.

Konstrukcja kurników w Ruchocicach jest prosta, ale pojedynczy kurnik ma 1.200 m2 powierzchni samych ścian. Dzięki temu, że z YTONGa buduje się bardzo szybko, dobrze zorganizowana brygada budowlana stawia taki obiekt w trzy tygodnie.



Jeśli zainteresował Was temat drobiarski, a może nawet kiedyś sami chcielibyście wybudować taki duuuży kurnik, zapraszam do naszego biura prasowego, gdzie możecie przeczytać obszerną notatkę prasową na ten temat. 

czwartek, 10 wrzesień 2009

Dom nad Odrą

Kto z nas nie chciałby mieć takiego widoku z sypialni?



Takim wspaniałym pejzażem za oknami mogą się poszczycić inwestorzy jednorodzinnego domu w Kurowie pod Szczecinem. Oprócz wspaniałego widoku na dolinę Odry, dom ma również inną dużą zaletę – został wybudowany w Systemie 20 cm - połączonych bloczkach YTONG i SILKA. Ściany wewnętrzne zostały wykonane z bloków SILKA, dzięki czemu mają znakomite parametry akustyczne. Natomiast ściany zewnętrzne postawiono z bloczków YTONG o grubości 24 cm i dodatkowo ocieplono styropianem. Osiągnięto przez to mur o współczynniku przenikania ciepła U=0,10 W/(m2K). Takie parametry termoizolacyjne są charakterystyczne dla budownictwa pasywnego. Jednak to, co zachwyca najbardziej, to jest niespotykana architektura budynku. Powstała ona w pracowni SYNERGIA, a zaprojektował ją arch. Tomasz Mielczyński. Mnie osobiście najbardziej zachwyca taras, na który jest wejście z drugiej kondygnacji domu. Taras pokryty jest trawiastą nawierzchnią i łagodnie schodzi na poziom „0” tworząc tym samym dach garażu. Zobaczcie sami:



Co prawda jest to dopiero wizualizacja domu w Kurowie, ale już niebawem będzie on gotowy do zamieszkania. Wie o tym najlepiej Pan Tomek Meuś, który był na budowie i przygotował reportaż - materiał filmowy i fotograficzny. Relację z domu „Nad Odrą” możecie obejrzeć tutaj na www.budowane.pl.

Natomiast więcej projektów Pana Tomasza Mielczyńskiego znajdziecie na stronie pracowni Synergia: www.dompasywny.com. Dodam tylko, że Pan Tomasz ma bardzo oryginalne pomysły na domy pasywne, a realizuje je najchętniej w sprawdzonej technologii SILKA.

poniedziałek, 24 sierpień 2009

Ciepła ściana jednowarstwowa

Jednym z najpopularniejszych materiałów, który przychodzi nam na myśl, kiedy mowa o ścianach jednowarstwowych jest beton komórkowy. To pierwszy materiał, który pozwolił na murowanie ścian jednocześnie ciepłych i wytrzymałych, bez stosowania dodatkowych warstw izolacji.
Producenci materiałów budowlanych od lat poszukują rozwiązania, które pozwoli na zminimalizowanie kosztów i czasu budowy oraz zwiększenie energooszczędności budynku. Xella Polska, która od dawna posiada w swojej ofercie beton komórkowy, może wykazać swoją innowacyjność oraz wykorzystać potencjał produktu w oparciu o jego właściwości.

Jednorodna ściana
Najlepszym materiałem do wymurowania ścian jednowarstwowych jest prawdopodobnie hybryda bloków wapienno-piaskowych i styropianu. Chodzi o połączenie wytrzymałości, niepalności oraz akumulacji ciepła silikatów z wysoką termoizolacyjnością, lekkością oraz długim czasem oddawania ciepła styropianu.
Materiałem, który w najbardziej optymalny sposób łączy w sobie te właściwości jest beton komórkowy YTONG ENERGO odmiany PP2/0,35. Jest to najbardziej innowacyjny materiał budowlany dostępny na polskim rynku, łączący w sobie wytrzymałość, lekkość i izolacyjność termiczną.



Cały artykuł o ścianie jednowarstwowej znajdziecie na naszej stronie internetowej.

środa, 8 lipiec 2009

YTONG ENERGO w promocji dla najlepszych wykonawców

Nie jest w dobrym tonie zmienianie zasad gry w trakcie jej trwania. Ale Xella (jako przedsiębiorstwo wszechstronnie innowacyjne) postanowiła nie przejmować się konwenansami i zmieniliiśmy troszkę reguły naszej promocji dla wykonawców. Jednak mam nadzieję, że nikt się na nas o to nie obrazi, gdyż będzie to zmiana na lepsze.

A teraz do rzeczy. Postanowiliśmy potraktować wyjątkowo wykonawców, którzy wybuduja domy z naszego nowego YTONGa ENERGO i zgłoszą go do naszej promocji dla wykonawców. Zgłoszony dom będzie traktowany tak samo, jakby został wzniesiony z Systemie 20 cm PLUS. Oznacza to, że wykonawca będzie mógł wybrać dodatkową nagrodę z puli.

A teraz trochę jaśniej. Jeśli wykonawca zgłosi:

1 dom, który został wybudowany z YTONGa ENERGO, może wybrać dwie nagrody z puli za jeden domek, czyli: 
- prowadnicę kątową i rylec
-  pacę i strug
- piłę widiową i mieszadło
- poziomicę STABILA o długości 100 cm
- zestaw trzech kielni
- czajnik elektryczny
- dwa komplety odzieży roboczej
- bluzę polarową

4 domy, z czego trzy zostały wybudowane z YTONGa ENERGO, wtedy przysługują mu dwie nagrody z puli za 4 domy. Są to:
-  niwelator optyczny JOGGER 24 (ze statywem i łatą)
-  lodówke turystyczną
- wiertarko-wkrętarkę BOSCH
- szlifierkę kątową BOSCH
-  mieszalnik BOSCH
- pilarkę DeWalt
- wibrator do betonu

W ten sposób wykonawca, budując dom z nowego YTONGa ENERGO, otrzyma trzy korzyści na raz:

1.     
Jedną nagrodę w promocji dla wykonawców
2.      Dryga nagrodę w promocji dla wykonawców
3.      Zadowolenie klienta z ciepłego i cichego domu (bezcenne!)

Moim zdaniem za taką zmianę zasad promocji dla wykonawców nikt się na nas nie obrazi…

A jeśli ktoś miałby problem z decyzją, którą nagrodę wybrać, już niedługo przyjdziemy mu z pomocą i dokładniej opiszemy nagrody dostępne w promocji. A póki co więcej informacji znajdziecie tutaj.

poniedziałek, 20 kwiecień 2009

Royal Audit dla certyfikacji energetycznej budynków

Certyfikacja energetyczna budynków obowiązuje w Polsce już prawie 4 miesiące. Tak więc czas na podsumowania - po 3 miesiącach od wejścia w życie Dyrektywy Unijnej 2002/91/WE, 27 marca odbył się I Ogólnopolski Kongres Podsumowujący Funkcjonowanie Nowych Założeń Ministerstwa Infrastruktury w zakresie oceny energetycznej i certyfikacji budynków. I stąd pierwsze wnioski, jak dyrektywa sprawdza się w polskiej rzeczywistości. Jak się okazuje największym problemem przy wdrażaniu unijnej dyrektywy odnośnie certyfikacji energetycznej budynków jest błędne ustawodawstwo – taka jest ocena specjalistów z branży, którzy wzięli udział w kongresie. A było ich ponad 150 - specjalistów z branży, osób zainteresowanych certyfikacją budynków, inżynierów budownictwa, administratorów i właścicieli nieruchomości. Tematy poruszane na kongresie to przede wszystkim zadania audytora energetycznego oraz problemy z samym rozporządzeniem o charakterystyce energetycznej budynków i błędami z niego wynikającymi.

Tak czy owak – świadectwa obowiązują, więc warto mieć kontakt do firmy, która specjalizuje się w certyfikacji energetycznej budynków, w audytach energetycznych, w badaniach termowizyjnych czy ogólno pojętym doradztwie budowlano-mieszkaniowym (w zakresie ekologii, oszczędzania energii czy zdrowego budownictwa). Taką firmą jest na przykład Royal Audit posiadająca bogate doświadczenie zebrane w Europie Zachodniej, gdzie certyfikacja energetyczna obowiązuje dłużej niż w Polsce. Royal Audit ma oddziały na terenie całej Polski. Wystarczy napisać maila i umówić się na spotkanie -biuro@royalaudit.com.

Powered by Roller Weblogger

Kalendarz

autorzy

Tagi

Podsumowanie

Kanały RSS 

Szukaj

Linki

Polecamy

Nawigacja