Wielka premiera! Długo oczekiwany wreszcie jest! Najnowszy bloczek w rodzinie Systemu 20 cm PLUS! Najcieplejszy na rynku, superciepły YTONG ENERGO! To materiał budowlany nowej generacji!
Jak wszyscy wiemy od stycznia 2009 zmieniły się wytyczne odnośnie izolacyjności cieplnej dla ścian. Obecnie i ściany jednowarstwowe i ściany warstwowe muszą spełniać współczynnik U≤0,30 W/m2K. Dla nas nigdy nie był to problem, bo od zawsze nasze produkty na ściany jednowarstwowe były najcieplejsze, o współczynnikach poniżej wymaganych normy. I tak jest dzisiaj. Wyznaczamy nowe standardy w budownictwie. Bloczek YTONG ENERGO to nowa jakość w budownictwie. To najniższy współczynnik U na rynku równy 0,19 W/m2K. Po prostu, YTONG to YTONG i nie ma porównania. Bo Xella stawia na innowacje, ciągle szukamy nowych rozwiązań, które zapewnią inwestorom wznoszenie energooszczędnych budynków. W tym roku wprowadziliśmy już superlekkie bloczki YTONG MULTIPOR, znajdujące zastosowanie jako druga warstwa ściany. A dzisiaj przywracamy do łask tak popularną ścianę jednowarstwową z bloczków YTONG ENERGO, o grubości 48 cm, z współczynnikiem przenikania ciepła U=0,19 W/m2K.
Nasz nowy produkt ma szansę zrewolucjonizować myślenie inwestorów na temat budowania domów niskoenergetycznych. Od teraz, aby zaoszczędzić na rachunkach za ogrzewanie, wcale nie trzeba ocieplać muru grubą warstwą izolacji. Wybierając do budowy ściany jednowarstwowej bloczek YTONG ENERGO, można zrezygnować z dodatkowej izolacji cieplnej ściany, oszczędzając już na etapie realizacji inwestycji.
Bloczki YTONG ENERGO to ciepła i jednocześnie wytrzymała odmiana betonu komórkowego (PP2/0,35), jakiej do tej pory nie było na polskim rynku. Struktura bloczków, którą tworzą miliony małych porów, sprawia, że YTONG ENERGO jest niezwykle ciepły - cieplejszy niż wszystkie produkowane dotąd konstrukcyjne materiały ścienne. Dostępne są w dwóch rozmiarach: 36,5 oraz 48 cm.
Kup już teraz! I pamiętaj - YTONG jest tylko jeden!
26 maja 2009
YTONG ENERGO – najcieplejszy bloczek na rynku
Monika Mychlewicz



Komentuj