Budować pasywnie, znaczy od podstaw? Niekoniecznie, myliłby się bowiem ten, kto sądzi, że tylko nowa konstrukcja może osiągnąć wysoki poziom wydajności energetycznej.
Otóż we Włoszech – głównie na północy - coraz powszechniej mieszkańcy podejmują działania termomodernizacyjne w celu poprawienia wydajności budynków, ale bez konieczności dokonywania zmian formalnych. Zależy im bowiem na utrzymaniu dotychczasowej struktury i linii tradycyjnych domów.
Najlepszym tego przykładem jest wiejska rezydencja z 1956, należąca do rodziny Furglerów, która w niezmienionym stanie, poza wykonaną 5 lat temu wymianą okien, przetrwała do dziś. Ostatnio jednak właściciel postanowił przeprowadzić audyt energetyczny i oprawić efektywność budynku, zwłaszcza w zakresie przenikalności ciepła poprzez przegrody budowlane. Projekt naprawczy powierzono firmie Solarraum.
Choć interwencja koncentrowała się głównie na izolacji cieplnej ścian zewnętrznych i dachu oraz eliminacji mostków termicznych, postanowiono zachować nienaruszony wygląd artefaktów. Nie zmieniono również zainstalowanych kilka lat temu okien, pomimo że są one w tym momencie najmniej efektywnym elementem przegrody, o parametrach Uw 1,30 W/m²K (Uf = 1,37 W/m²K, Ug = 1,10 W/m²K). Izolacyjność cieplna ścian zewnętrznych, ocieplonych 25-centymetrową warstwą szarego styropianu o przepuszczalności cieplnej 0,032 W/mK), poprawiła się bowiem z 0,80 W/m² K do 0,11 W/m² K. W celu eliminacji mostków termicznych podjęto jednak decyzję o usunięciu żelbetowego balkonu od południa. W jego miejsce powstał nowy, drewniany, termicznie oddzielony od budynku.
Największym wyzwaniem w trakcie prac termomodernizacyjnych okazała się izolacja okien łukowych, których wygląd przesądza przecież o charakterystycznym wyglądzie elewacji. Udało się jednak nie tylko zachować oryginalną krzywiznę dachu, ale i odtworzyć oryginalne ozdoby drewniane okien. Dach został ocieplony metodą nadmuchu przy użyciu płatków celulozy i włókien drewnianych. Przestrzeń między belkami wypełniono 18 cm dmuchanej celulozy i uzupełniono o kolejną 12,2-centymetrową warstwę włókien drewna. W ten sposób współczynnik przenikania ciepła dla całego dachu obniżono do 0,14 W/m²K. Natomiast izolację podłogi na gruncie poprawiono poprzez ułożenie styropianu z grafitu o gr. 15 cm i przepuszczalności cieplnej 0,032 W/mK.
Po modernizacji, zapotrzebowanie ciepła do ogrzewania zostało obniżone o ok. 80 proc. (!), z początkowych 200 kWh/m do ok. 40 kWh/m². Dzięki temu osiągnięto standard Climate House B. Jeśli jednak w najbliższej przyszłości rodzina Furglerów zdecyduje się na instalację systemu wentylacji z rekuperatorem, to zapotrzebowanie ciepła do ogrzewania uda się jeszcze zredukować, a wówczas budynek z łatwością spełni normy ClimateHouse A.
13 maja 2010
Psywny dom Furglerów - przykład udanej termomodernizacji
Monika Mychlewicz



Komentowanie dla tego wpisu zostało wyłączone