W ostatni poniedziałek dziennik Rzeczpospolita zamieścił w dodatku Nieruchomości obszerny raport o paszportach energetycznych. W raporcie poruszono temat zarówno rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Zdaniem redaktorów, deweloperzy szykują się już do zdobywania paszportów. Natomiast na rynku wtórnym – certyfikaty dla starych budynków urealnią ceny.
Rynek pierwotny – jak wynika z raportu, następujący deweloperzy z całego kraju przygotowują swoje inwestycje w standardach energooszczędnych: Dolcan, J.W.Construction, Partner Deweloper Derda & Pietrowicz, Menolly Poland, LC Corporation, Interbud. Najczęściej w planowanych inwestycjach będą stosowane: odnawialne źródła energii, urządzenia odzyskujące ciepło z wentylacji i klimatyzacji, odpowiednio zaprojektowane ściany zewnętrzne tak, aby straty ciepła były jak najmniejsze, energooszczędne systemy oświetlenia. Problemem jest brak określenia przez ministerstwo metodologii obliczania charakterystyki energetycznej budynku i konkretnego lokalu mieszkalnego. Nieznany jest też sposób sporządzania certyfikatów. Deweloperzy w tej chwili są „zawieszeni” w swoich działaniach. Jedynie regularnie szkolą swoich projektantów i architektów z zakresu energooszczędnego budownictwa. A jak to wygląda po drugiej stronie – po stronie klientów? Na razie klienci nie pytają o paszporty, ale w momencie, kiedy rynek nasyci się nowymi mieszkaniami, dokument określający zapotrzebowanie nieruchomości na energię będzie miał duże znaczenie. Więcej przeczytacie w pełnym artykule pt. Deweloperzy szykują się do zdobywania paszportów.
Teraz rynek wtórny. Certyfikaty będą musiały posiadać nieruchomości wystawione na sprzedaż lub wynajem. Jak szacują eksperci – rocznie będzie takich transakcji od 500 tys. do miliona. Tyle też trzeba będzie wystawić świadectw energetycznych. Wprowadzenie certyfikatów to urealnienie cen nieruchomości. Da też możliwość porównania nieruchomości względem siebie pod kątem kosztów jej utrzymania. A energochłonność budynku będzie jeszcze jednym obok lokalizacji, standardu, powierzchni czy rozkładu mieszkania czynnikiem decydującym o atrakcyjności danej nieruchomości. Wiadomo, że straty ciepła w budynkach starych są większe. Tak więc obowiązek certyfikacji zmobilizuje wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe do wykonania termomodernizacji. Inaczej wartość takich mieszkań będzie malała. Więcej przeczytanie w pełnym artykule pt. Certyfikaty dla starych budynków urealnią ceny.



Komentowanie dla tego wpisu zostało wyłączone