Ograniczenia programu Rodzina na Swoim w 2011 roku

Od przyszłego roku osoby zamierzające skorzystać z programu Rodzina na Swoim powinny spodziewać się licznych ograniczeń. Zmieniają się limity oraz kryteria przyznawania dopłat.

Łatanie dziury budżetowej, szukanie oszczędności powoduje, że rząd zamierza stopniowo wycofywać się z programu, który w opinii analityków, nie do końca spełnił swoje zadanie jako „instrumentu wsparcia polityki mieszkaniowej”. Dlatego już od stycznia 2011 roku RnS zostanie nieco zmodyfikowana, a nowe wnioski będą przyjmowane jedynie do końca grudnia 2012.
To dobra wiadomość dla osób samotnych oraz żyjących w związkach partnerskich, które dołączą do dotychczasowych beneficjentów programu (rodzin i osób samotnie wychowujących dzieci). Jednak obowiązywać ich będą nieco inne kryteria. Program ułatwi bowiem zakup jedynie mieszkań (a nie domów) o powierzchni do 50 m2 z limitem dopłat kalkulowanych dla maksymalnie 30 m2. Pozostaje też do spełnienia warunek, że w chwili podpisywania umowy kredytobiorca nie może być właścicielem innego lokalu. Kolejne zmiany dotyczą zmniejszenia z 1,4 do 1,3 wskaźnika przeliczeniowego określającego, ile może kosztować nieruchomość objęta programem, co spowoduje obniżenie limitu cenowego o 7,1 proc. W ślad za tym zmieni się sposób obliczania wskaźnika dla byłych miast wojewódzkich i gmin sąsiadujących z miastami wojewódzkimi. Nowością jest natomiast wprowadzane od nowego roku ograniczenie wiekowe, określające maksymalny wiek docelowego kredytobiorcy na 35 lat.

Na tym zmian nie koniec. Od lipca przyszłego roku RnS zostanie ograniczona do rynku pierwotnego. Oznacza to, że dopłaty otrzymać będzie można jedynie do zakupu mieszkań nowych. Rząd tłumaczy ten krok koniecznością proinwestycyjnego oddziaływania na budownictwo mieszkaniowe.

Proponowane rozwiązanie, choć z pewnością spodoba się deweloperom, już jest krytykowane. Za co? Do tej pory ponad 60 proc. wniosków dotyczyła zakupu lokalów z rynku wtórnego. Zarzuty, że program przestaje być akcją skierowaną do osób naprawdę potrzebujących mieszkania, a służyć zaczyna firmom z sektora budowlanego, pomysłodawcy poprawek odpierają, mówiąc o korzyściach w postaci rosnących wpływów budżetowych z VAT-u za materiały budowlane, z wyższego podatku dochodowego od firm z branży budowlanej czy wynagrodzeń ludzi pracujących przy inwestycjach. W ten sposób koszty dopłat będą więc równoważone lepiej niż obecnie.

A jest nad czym myśleć, gdyż planowane zmiany pomogą zaoszczędzić ok. 1,3 mld zł. To jednak i tak niewiele, gdy obliczymy, ile kosztują dopłaty do ponad 59,3 tys. kredytów. Wg szacunków BGK, do 2017 r. obciążenie budżetu z tytułu wniosków zaakceptowanych w latach 2007-2009 wyniesie 1,27 mld zł. Jeśli do tego dodamy kredyty przyznane w roku bieżącym i wydatki na poziomie 1,63 mld zł do 2018 r. oraz założymy zobowiązania w wysokości 3,3 mld zł, wygenerowane przez kolejne dwa lata, łatwo obliczyć, że skarb państwa wyda na „Rodzinę na Swoim” 6,2 mld zł.

Tagi

budownictwo, gospodarka, mieszkanie, swoim, pierwotny, program, dofinansowanie, na, rodzina, rynek

Podobne wpisy

Komentowanie dla tego wpisu zostało wyłączone