W miniony weekend Pracownicy naszego Centrum Serwisowego integrowali się na łonie natury. W kurpiowskich lasach, z dala od drogi na Ostrołękę, w tajemniczej miejscowości Charcia Bałda, znajduje się mały skansen kurpiowskich chat. Tam właśnie 22 osoby harcowały do białego rana.
Oprócz zajęć naukowych (wewnętrzne szkolenia podnoszące jakość naszej pracy są zawsze potrzebne), gromada zdobywała też inne umiejętności. Pierwszym zadaniem była gra na bębnach. Na początku każdy w innej tonacji, ale po to właśnie były wewnętrzne szkolenia, aby na końcu skomponować swój własny hymn. I nikt nie fałszował!
Wieczorem wszyscy wczuli się już w Ducha Lasu, co więcej - w Ducha Ognia. Integracja z Duchem Ognia była tak zaawansowana, że nawet chodzili po rozżarzonych węglach. Jestem pełna podziwu dla Odważnych, bo wiem, jak ciepło jest wtedy w gołe stopy.
Jednym słowem: impreza była udana! A od poniedziałku wszyscy z nowym zapałem przystąpili do pracy. Myślę, że za tak udaną integrację należą się - nomen omen - gorące podziękowania szefowej - Beacie Harassek.
Opracowano na podstawie poniedziałkowych (zachrypniętych) relacji Joanny Kołosowskiej.



Komentuj