Wakacyjna przerwa trochę się przedłużyła... A wszystko przez specjalistów od drewna - najpierw obiecują, a potem są problemy. Ale od początku.
Jak już wiecie - dolna część obudowy wanny miała zostać wykończona drewnem. Przyjechali specjaliści - obejrzeli, obiecali, a potem się okazało, że to drewno, które oni mają, a my wybraliśmy, jest za grube i będzie odstawać poza mozaikę. Na to się nie zgodziliśmy i wymyślaliśmy nowy plan. No i dzięki YTONGowi wymyśliliśmy! W ścianach z bloczków YTONG bardzo łatwo prowadzi się instalacje – wystarczy rylec i można bez problemu bruzdować. A gdyby tak wybruzdować cały fragment obudowy wanny..? Tak właśnie zrobiliśmy – zeszlifowaliśmy bloczki YTONG do wymaganej na przymocowanie drewna głębokości. Na zdjęciu wyraźnie widać głębokość zeszlifowania.
Podsumowując - dzięki YTONGowi i jego właściwościom mogliśmy w trakcie wykonywania prac zmienić koncepcję, czy też dostosować ją do zaistniałej sytuacji. Owszem, było to pracochłonne, nakurzyło się w całym domu, ale efekt wart będzie tego wysiłku. W ten weekend mają przyjść panowie i zamocować drewniane elementy. Mam nadzieję, że to zakończy proces obudowy wanny :) .



Komentowanie dla tego wpisu zostało wyłączone