Mały Mychlewicz

No i tak, jak obiecałam, chwalę się moim synkiem Maksymkiem. Urodził się idealnie w wyznaczonym terminie - 5 września o 2.50 w nocy. Chciał zdążyć na regaty, bo to żeglarz będzie :)
Dziękuję wszystkim za gratulacje i życzenia!

Teraz czekamy na kolejne, xellowe dzieci.

Tagi

mychlewicz

Podobne wpisy

Komentowanie dla tego wpisu zostało wyłączone