Jak pisze "Gazeta Wyborcza", w tym roku pożyczymy 68 mld zł na kupno mieszkań. Wiem coś o tym, bo sama jestem w trakcie finalizowania umowy kredytowej. To więcej niż w 2007 roku, w którym na własne M pożyczyliśmy ok. 60 mld zł. A było to 311 tys. kredytów mieszkaniowych - o 7% więcej niż w roku 2006. Tak dużemu zainteresowaniu kredytami sprzyjają warunki, na jakich banki je udzielają: wydłużony czas spłaty nawet do 40-50 lat, obniżona marża, pożyczanie kwot przewyższających wartość mieszkania czy akceptowanie różnych źródeł przychodu klientów. Także rosnące ceny mieszkań sprawiły, że pożyczaliśmy więcej pieniędzy.
W jakiej walucie pożyczamy? Nadal najchętniej w złotówkach. W 2007 roku pożyczyliśmy 30 mld zł, zaś w walutach obcych - ponad 24 mld zł. Udział kredytów w walutach obcych w portfelach banków wzrósł z 38% w czerwcu do 49% w grudniu.



Komentowanie dla tego wpisu zostało wyłączone