W piątek 7 września Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pracował niezwykle długo i wydajnie. Rzutem na taśmę uchwalono 26 uchwał, między innymi przyjęto nowelizację najistotniejszej dla branży ustawy - Prawo budowlane. Na swoich stronach www Ministerstwo Budownictwa podało, że nowelizacja prawa budowlanego zawiera implementację tzw. „dyrektywy energetycznej” (2002/91/EC) do prawodawstwa polskiego. Na czym ta implementacja polega?
Ustawa potwierdza datę 1 stycznia 2009 jako datę wejścia w życie ustawy. Od tego dnia dla wszystkich wprowadzanych do obrotu (sprzedawanych, wynajmowanych, przekazywanych w drodze spadku czy darowizny) budynków: nowych mieszkań, budynków mieszkalnych, pensjonatów, hoteli, biurowców i magazynów konieczne będzie uzyskanie świadectwa charakterystyki energetycznej. Będzie to również dotyczyło wszystkich domów jednorodzinnych, których właściciele będą chcieli je sprzedać czy wynająć.
Świadectwo charakterystyki energetycznej jest pomysłem unijnym na to, aby zmusić wszystkich do budowania energooszczędnego. Budynki zbudowane z myślą o oszczędzaniu energii będą uzyskiwać lepszą klasę charakterystyki energetycznej. Tym samym będą traktowane jako bardziej ekonomiczne - będziemy wydawali mniej pieniędzy eksploatując je. Przełoży się to jednak na ich cenę. Budynki czy mieszkania w wysokiej klasie charakterystyki energetycznej będą na pewno najdroższe. W dobie permanentnego braku mieszkań na rynku wprowadzenie świadectw energetycznych dla przeciętnego nabywcy mieszkania czy domu będzie oznaczało tylko dodatkowy koszt.
Wracając do nowelizacji prawa budowlanego - wiadomo już, kto będzie mógł opracowywać i wydawać świadectwa. Według ustawy mogą to być osoby posiadające uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej, konstrukcyjno-budowlanej lub instalacyjnej albo osoby, które zdały egzamin przed ministrem lub jednostką do tego upoważnioną. Zapis ten preferuje oczywiście szeroką grupę inżynierów posiadających uprawnienia budowlane. Jednak dzięki wstawieniu słowa „albo” rząd dał zielone światło osobom, które od lat zajmują się tematyką obliczeń energetycznych budynków, czyli audytorom energetycznym. Decyzja ta była bardzo istotna, gdyż audytorzy energetyczni są w tej dziedzinie ekspertami posiadającymi obecnie największą wiedzę. Gra toczyła się również o duże pieniądze - szacuje się, że koszt wydania świadectwa energetycznego będzie nie mniejszy niż 1000 zł. Przemnożenie tej kwoty na przykład przez liczbę rocznie oddawanych mieszkań 100 000 daje kwotę „do podziału” równą 100 000 000 zł.
I to wszystko, co można nazwać implementacją „dyrektywy energetycznej” w nowej ustawie. Ustawa trafiła do Senatu, później oczywiście musi zostać podpisana przez Prezydenta.
Miejmy nadzieję, że przez te instancje ustawa przejdzie gładko i szybko, ponieważ zostanie nam rok na opracowanie tak naprawdę najważniejszych kwestii: jak ma wyglądać świadectwo charakterystyki energetycznej oraz - przede wszystkim - według jakiego algorytmu będzie obliczana charakterystyka. Czy sposób obliczania będzie podobny do istniejącego algorytmu audytu energetycznego, czy będzie to coś zupełnie innego?
Rok 2008 musi nam jeszcze wystarczyć, aby wyszkolić, przeegzaminować i scertyfikować dużą grupę ekspertów (audytorów energetycznych), którzy będą opracowywać świadectwa.
13 września 2007
Dyrektywa EPBD w nowym prawie budowlanym
Monika Mychlewicz



Komentowanie dla tego wpisu zostało wyłączone