Aktualności

Dom pasywny w praktyce

Domy pasywne budzą wiele emocji. Oczywiście mają swoich zwolenników, którzy wierzą w energooszczędne rozwiązania i docelowo niskie rachunki za ogrzewanie. Ale mają także swoich przeciwników, którzy pod dyskusję poddają koszty wybudowania takiego domu i ich zwrot w niższych kosztach eksploatacji w późniejszym okresie. A jak to jest naprawdę z tymi domami pasywnymi? Niech głos zabiorą praktycy – architekci, budowniczy i inwestorzy, którzy w praktyce otarli się o ten temat. Ja zapraszam do przeczytania artykułu autorstwa Marty Sieliwierstow pt. Drożej, ale dużo oszczędniej, w temacie budownictwa pasywnego, jaki ukazał się dzisiaj w Pulsie Biznesu.



W artykule zostały wykorzystane wypowiedzi Piotra Harasska, naszego Junior Product Managera (opinie Piotra o domach pasywnych możecie dodatkowo przeczytać tutaj), oraz wypowiedzi praktyka – mgr inż. Arch. Tomasza Kuczyńskiego z firmy FUTUREhause. Poniżej odpowiedzi Tomka Kuczyńskiego w temacie domów pasywnych, przygotowany na podstawie jego doświadczeń podczas budowy domu w Barnisławie.

Jakie są koszty budowy domu pasywnego, czy jest to znacznie więcej niż „zwykłego” domu?

Tomasz Kuczyński: Dom pasywny jest droższy w budowie od normalnego domu to fakt, a o ile droższy to zależy od wielkości: powierzchnia i kubatura budynku. Jeżeli budynek projektowany jest od podstaw i projektant w trakcie projektowania kontroluje jednocześnie planowane zużycie energii przez budynek jak i koszty budowy to budynek może być droższy o jakieś 10-15 %. Im prostszy budynek pod względem bryły tym tańszy w budowie. Koszty budowy podnoszą bardzo dobrej jakości materiały zastosowane w trakcie budowy, czyli masywne ściany o dobrej akumulacyjności ciepła i możliwie najcieńsze np. Silka E18, izolacji na ściany w postaci styropianu o najlepszych parametrach. Dlaczego najlepszych, ponieważ współczynnik K dla całej ściany powinien być zbliżony do 0,1 W/m2K a im lepsze parametry zastosowanych materiałów tym cieńsza ściana ok. 50 cm. Dobra izolacja podłogi na gruncie i dachu. Do tego dochodzą bardzo dobre okna i drzwi.

Z instalacji niezbędna jest wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła (rekuperator) dodatkowy system grzewczy w zależności, jakie media są na działce. Rezygnujemy natomiast z kominów, budynki pasywne praktycznie ich nie posiadają. Domy pasywne są proste w bryle, aby ograniczyć koszty budowy i łatwiej zbilansować potrzeby energetyczne. Im budynek większy tym łatwiej zaprojektować go jako pasywny, ale koszty budowy wtedy na pewno wzrastają do nawet 40-50%. Ale tak samo jest przy budowaniu dzisiejszych domków w normalnym standardzie energetycznym (wg. Polskich norm).

Jakie są koszty eksploatacyjne?

Tomasz Kuczyński: Koszty utrzymania domu pasywnego to około 10 razy mniej od dzisiaj wznoszonych budynków (wg. Polskich norm). Wszystko zależy od tego, do czego taki budynek porównujemy. Zużycie energii do ogrzewania, podgrzewania ciepłej wody użytkowej i wentylacji to poniżej 15 Kwh/m2/rok, budowane dzisiaj budynki zużywają między 100 a 150 Kwh/m2/rok. Dodatkowo budynki takie można stawiać na działkach gdzie jest tylko prąd i woda. Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że większość Polaków buduje z kredytu, a trzeba pamiętać, że rata kredytu to jedna ze składowych utrzymania domu. W Polsce praktycznie nie ma domów pasywnych poza kilkoma wyjątkami, więc też nie ma porównania kosztów eksploatacji takich budynków, ale szacuje się, że roczny koszt utrzymania domu pasywnego o powierzchni około 120-150 m2 to około 1.000 zł (ogrzewanie, ciepła woda i wentylacja) i oczywiście mamy tu pełny komfort zarówno cieplny jak i użytkowy (nie trzeba palić węglem, aby było tanio) wszystkim steruje panel elektroniczny. Czyli jest to około 100 zł miesięcznie! I nawet jak nastąpią podwyżki za media to tego tak się nie odczuwa i nie trzeba obniżać temperatury w budynku, żeby starczyło na rachunki.

W jakim czasie zwracają się koszty budowy domu pasywnego?

Tomasz Kuczyński:  Wszystko zależy od tego, jaki dom pasywny porównujemy, jeżeli jest to mały dom to koszty budowy zwracają się dłużej 10-15 lat. A jak jest to jakiś duży dom o powierzchni rzędu 200-300 m2 to czas budowy będzie krótszy, mówimy oczywiście o różnicy w budowie. Trzeba tu wspomnieć, że należy porównywać budynki budowane z podobnych materiałów. Bo o ile w budynkach pasywnych trzeba stosować materiały o najlepszych parametrach i trudno tu w trakcie budowy zamieniać materiały na tańsze o słabszych parametrach, ponieważ później budynek nie będzie spełniał wymogów termicznych, to domy, jakie się teraz buduje można wybudować naprawdę tanio, praktycznie każdy zaprojektowany materiał można zastąpić innym tańszym nie rzadko o gorszych parametrach technicznych, czasami liczy się tylko cena, ale w Polsce inwestorzy ścigają się nie w tym jak mało płacą za utrzymanie swojego wymarzonego domu, ale jak tanio go wybudowali. I co jest równie ważne a nikt z inwestorów w Polsce nie bierze tego pod uwagę, takie budynki nie zanieczyszczają naszego środowiska naturalnego. A co potem? Nad tym nikt się nie zastanawia.
Refleksja przyjdzie wraz z kilkoma pierwszymi rachunkami za media. 

Czy domy pasywne w Polsce mają szansę stać się bardziej powszechne i dostępne nie tylko dla wąskiego grona „zapaleńców”?

Tomasz Kuczyński:  Domy pasywne będą się stawały coraz bardziej popularne, ponieważ świadomość inwestorów wzrasta, mimo że państwo Polskie i banki wcale tego nie ułatwiają, nawet nic w tym kierunku nie robią. Np. w Niemczech jak ktoś chce wybudować dom pasywny lub niskoenergetyczny to dostaje kredyt na bardzo dobrych warunkach, w Polsce na dzień dzisiejszy jest to praktycznie niemożliwe. Dodatkowo bardzo dużo działek nie spełnia warunków pod budowę domu pasywnego, bo nie pozwalają na to miejscowe plany zagospodarowania terenu. Barierą jest brak projektów domów pasywnych, ponieważ trudno tu mówić o „typówce” która pasuje do każdej działki, dodatkowo dochodzi problem z dobrą firmą wykonawczą chodzi tu o brak doświadczenia w budowaniu takich budynków. Polacy nie wierzą w to, że budynek może być tani w eksploatacji nie rezygnując z komfortu cieplnego, w tej dziedzinie jesteśmy tradycjonalistami. Ale to się powoli zmienia, już płacimy więcej za auta z silnikami diesla wiedząc, że są tańsze w codziennej eksploatacji i tak samo będzie z budynkami pasywnymi.

Komentuj

Wyślij Komentarz:
  • Składnia HTML: NIE dozwolone