Dzisiaj informacje z przeglądu oferty banków.
Czyżby kryzys odchodził w niepamięć? Na to zdają się wskazywać częstsze ostatnio w bankach promocje, dzięki którym kredyty hipoteczne są coraz tańsze.
Mniej więcej od wakacji pojawiają się pierwsze sygnały zwiastujące powrót do finansowania zakupu nieruchomości na normalnych, tj. przedkryzysowych warunkach. W ostatnich miesiącach przybywa banków, które choć możne wcale nie mniej restrykcyjnie rozpatrują wnioski, ale za to oferują niższe prowizje czy marże kredytowe. Są tym hojniejsze, im klient bardziej chętny do skorzystania z innych usług czy produktów bankowych.
Na co liczyć mogą kredytobiorcy?
Przykładowo Polbank zniósł już opłatę za wycenę nieruchomości, a do końca listopada obniża prowizję do zera. Aby skorzystać z promocji, wystarczy założyć konto i obsługiwać kartę kredytową. Dodatkowo, jeśli klient zdecyduje się na przelew wynagrodzenia na konto, może liczyć na marżę niższą o 1 pkt. proc.
Ale to wcale przykład nie tak odosobniony. Podobną praktykę stosuje Alior Bank, w którym do końca roku obowiązuje nie tylko zerowa prowizja (dla kredytobiorców korzystających z wybranego pakietu ubezpieczeniowego), ale i niższa o 0,3 pkt. proc. marża (dla dysponujących wkładem własnym na poziomie min. 30 proc.).
Banki nie ograniczają się do korzystniejszych promocji i marż. Swoim klientom proponują obecnie szybsze procesowanie wniosków czy 100 proc. finansowanie zakupu nieruchomości. Do tego dochodzą obniżone wymagania dotyczące wkładu własnego, dochodu oraz wieku kredytobiorcy. Najciekawsze, że wszystkie te udogodnienia dla klienta przestają obowiązywać w ramach określonej promocji, ale stają się strategią banku.
Analitycy obserwujący tę poprawę klimatu hipotecznego spodziewają się, że naturalną koleją rzeczy powinna być stopniowa poprawa przeciętnych wymogów kredytowych, np. w kwestii zdolności kredytowej czy wkładu własnego, które nie zmieniły się od początku II kwartału br.



Komentowanie dla tego wpisu zostało wyłączone