Budownictwo tradycyjne odejdzie wkrótce w zapomnienie. Zdecydował o tym wczoraj Parlament Europejski, przyjmując dyrektywę, która poprawić ma efektywność energetyczną budynków.
Od dłuższego czasu jesteśmy przekonywani, jak zgubny wpływ na klimat mają domy i obiekty budowane w technologii tradycyjnej. Odpowiadają przecież za ponad 40 proc. całkowitego zużycia energii w UE i są największym źródłem emisji. Poprawa ich efektywności energetycznej umożliwi redukcję emisji CO2.
Przyjęta 18 maja 2010 r. dyrektywa zaostrza wymagania w zakresie charakterystyki energetycznej nowych budynków mieszkaniowych, które do końca 2020 r. powinny być „0”-emisyjne. Podobne wymagania, i to o dwa lata wcześniej, spełnić muszą również obiekty użyteczności publicznej. Wymagania podwyższonej energooszczędności dotyczą nawet budynków już istniejących, w stosunku do których zaleca się przeprowadzenie gruntownej modernizacji w celu poprawy parametrów charakterystyki energetycznej.
Podnoszeniu świadomości konsumenckiej oraz oszczędzaniu energii służyć mają popularyzowane i upowszechniane przez państwa członkowskie inteligentne systemy pomiarowe oraz aktywne systemy kontroli, oparte na monitoringu i automatyzacji. Ich efektywność powinna być wspomagana przez obowiązkowe, regularne przeglądy części systemów wykorzystywanych do ogrzewania budynków: kotłów, pomp cyrkulacyjnych i systemów klimatyzacji.
Przyjęta we wtorek przez Parlament Europejski dyrektywa stanowi część szerszego pakietu legislacyjnego, którego elementem jest także propozycja dotycząca oznakowania efektywności energetycznej urządzeń.
2 czerwca 2010
Budownictwo „0”- emisyjne po 2020
Monika Mychlewicz



Komentuj