Akcja "szybka torebka"

Hmm, w tym tygodniu dominują wpisy motoryzacyjne. Ale do rzeczy.

Miniony weekend dla mnie nie należał do najprzyjemniejszych. Miałam doświadczenie pt. "szybka torebka". Zgodnie z protokołem policji prowadząca pojazd (czyli ja) zatrzymała się na światłach na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Terespolskiej. Nieznany sprawca podszedł do prawego boku auta, wybił niezidentyfikowanym przedmiotem przednią prawą szybę od strony pasażera w celu kradzieży torebki poszkodowanej. Teraz już w skrócie – torebki nie ukradł, ponieważ byłam szybsza. Jakaż była jego mina, gdy przez wybitą szybę wsunął się do środka mojego auta i nie znalazł torebki. W jego oczach widziałam zaskoczenie, a potem złość- oczywiście na mój refleks. Całe szczęście, że nie miał on czasu na żadną inną reakcję, jak tylko ucieczka z pustymi rękami. Najadłam się strachu, ale na komendzie policji byłam dumna, ponieważ - jak się dowiedziałam - byłam pierwszą „blondynką”, która zgłaszała taki napad z własną torebką :)

A moje auto – no cóż... Na zaprzyjaźnionej stacji benzynowej poprosiłam miłych panów o pomoc i razem zafoliowaliśmy prawe drzwi. Toyota Avensis nie prezentuje się tak najlepiej. Sami zobaczcie.

zafoliowana Toyota

Tagi

bezpieczeństwo

Podobne wpisy

Komentowanie dla tego wpisu zostało wyłączone