Czasami do naszego biura przychodzą nietypowi goście. Dzisiaj zawitał do nas mały, czarny Pimpuś (imię robocze, tymczasowe) i postanowił poprzeszkadzać Monice w pracy.
Przy okazji sierściuszek znalazł dom. Postanowiła się nim zaopiekować Agnieszka Rostek :)
Agnieszce w imieniu swoim i Pimpka serdecznie dziękuję!
A tak wygląda Pimpek prywatnie, po za biurem, w swoim środowisku naturalnym
07 października 2009
Pimpuś w biurze
w kategorii
Komentarze
He he, nawet coś dopisał w przygotowywanym przez mnie właśnie mailu :)
Niestety Pimpuś znowu jest bezdomny :(
Może ktoś przygarnie ośmiotygodniowego, miziastego kocurka?!



Komentuj