Minął kolejny już tydzień od powodzi, a jeszcze w wielu miejscach w kraju woda nie opadła i domy stoją cały czas pod wodą. Właściciele tych budynków zastanawiają się, co ich czeka, jak wody opadną. Czy dom będzie nadawał się do użytkowania? Czy będą musieli przeprowadzić generalny remont? Pytań jest wiele, odpowiedzi póki co brak. Zapewne czas pokaże, co uda się uratować z zabudowań, a co niestety będzie musiało zostać wyburzone.
Foto: Jacek Zięba
Po powodzi w 1997 roku firma YTONG Polska – ówczesna Xella, przeprowadziła jako jedyny producent materiałów do wznoszenia ścian kompleksowe badania budynków ze ścianami z bloczków YTONG zalanych podczas powodzi. Dzisiaj wracamy do wyników tych badań, aby dać nadzieję wszystkim tym, którzy ucierpieli w tym roku, a ich domy wybudowane zostały z betonu komórkowego.
Jak wynika z badań z 1997/98 roku, w przypadku budynków wymurowanych z bloczków z autoklawizowanego betonu komórkowego YTONG istnieje bardzo duża szansa na wysuszenie ścian do wilgotności utrzymującej się podczas normalnych warunków użytkowania, tj. ok. 5% masy.
Co więcej, jak tłumaczy nasz junior product manager Piotr Harassek, beton komórkowy jest materiałem mineralnym o odczynie alkalicznym (zasadowym), dzięki czemu nie stanowi dobrego podłoża do rozwoju grzybów. Rozwój kolonii grzybów może jednak nastąpić w przypadku długiego utrzymywania się wilgoci oraz braku dostępu tlenu – np. na styku izolacji termicznej ze styropianu i muru. W przypadku izolacji termicznej z wełny mineralnej, wysychanie muru będzie mniej ograniczone, jednak sama wełna jest materiałem znacznie bardziej podatnym na gnicie.
I szansą dla powodzian są domy wykonane w technologii ściany jednowarstwowej YTONG. Jedyną przeszkodą w wysychaniu ścian bez docieplenia może być warstwa tynku. Problem ten znika w przypadku zastosowania intensywnego osuszania. Ponadto, ściany z betonu komórkowego nie pokryte materiałem trwale zatrzymującym wilgoć (np. styropian) nie są narażone na rozwój mikroorganizmów.
Zainteresowanych odsyłam do załącznika w naszej notatce prasowej – tam przeczytacie o szczegółach badań i ich wynikach.
24 czerwca 2010
Ściana z YTONGa po powodzi
Monika Mychlewicz



Komentuj