Kolor żółty na zdjęciu
Nam kolor żółty kojarzy się tylko z YTONGiem. Ale osobom z poza branży ta słoneczna barwa to synonim żonkili, wiosny i Wielkanocy. Szczególnie po tak długiej zimie, której musicie przyznać, wszyscy mamy już dosyć. Tak więc na stronie www.foto.edu.pl ogłoszony został konkurs na kolor żółty, a właściwie zdjęcie na którym dominować będzie ta barwa. W tym fotograficznym zadaniu chodzi o to, aby kolor żółty zasłużył na bycie na zdjęciu. Ja z naszego przepastnego archiwum xellowych i ytongowych fotografii znalazłam jedno, które się nadaje. Zdjęcie z lotu ptaka zakładu YTONG w Sieradzu. No i jak, żółty zasłużył na bycie na tej fotce?
A jak macie fajne zdjęcie z żółtym w roli głównej, to ślijcie bezpośrednio pod ten adres: warsztaty@foto.edu.pl, a doczekacie się publikacji tutaj.
Opublikowano 21:11 10 marzec 2010 przez Monika Mychlewicz w ciekawe obiekty | Bądź pierwszym, który skomentuje
Hala sportowa na miarę XXI wieku
Technologie pasywne powoli się upowszechniają, a dzieje się tak nie tylko za sprawą popularyzacji tematu w mediach, ale i w wyniku działania architektów, pasjonatów i znawców tematu: Tomasza Pyszczka i Marcina Stelmacha.
Ci są już autorami projektu pierwszego w Polsce, a nawet w Europie, kościoła pasywnego na Równi Szaflarskiej koło Nowego Targu. Kolejnym ich przedsięwzięciem jest finalizowana za kilka miesięcy budowa pasywnej hali sportowej w Słomnikach pod Krakowem. 
Stanowi ona doskonały przykład na to, że energooszczędność i wizja niskich kosztów eksploatacyjnych budynków o wysokim komforcie cieplnym przekonują nie tylko inwestorów prywatnych, ale i jednostki samorządowe, które przystępują do realizacji pasywnych obiektów użyteczności publicznej. Te, choć na etapie budowy są nieco droższe, w praktyce pozwalają zaoszczędzić niemałe pieniądze na co dzień. Przykładowo, do ogrzania hali wystarczy jedynie 15 kWh/m2 rocznie, co w porównaniu z innymi tego typu obiektami przynosi w skali roku oszczędności na poziomie ponad sto tysięcy złotych.
Jakie rozwiązania zastosowano w budynku? Wysoką energooszczędność zapewnić ma m.in. odpowiednie usytuowanie obiektu, który najbardziej przeszkloną częścią zwrócony jest na południe. Pozwoli to na maksymalne naturalne doświetlenie pomieszczeń oraz ich dogrzanie w zimnych porach roku. Pomyślano również o wentylacji z rekuperatorem, umożliwiającym wymianę powietrza bez utraty temperatury wewnątrz obiektu. Dodatkowo komfort cieplny podnosić mają założone dla całej powierzchni budynku ogrzewanie podłogowe oraz energooszczędne okna zaopatrzone w żaluzje zewnętrzne i wewnętrzne.
Projekt hali zakłada wysoką szczelność i termoizolacyjność przegród budynku, zgodną ze standardami Passivhaus Institut w Niemczech, a więc na poziomie ok. 0,1 W/m2K. Dlatego też zarówno podłoga, ściany w żelbetowym szkielecie wypełnianym bloczkami silikatowymi, jak i dach ocieplone są grubą (25-40 cm) warstwą izolacji.
Przewidywany termin zakończenia inwestycji to III kwartał 2010 roku. Jednak już teraz mówi się o niej jako o obiekcie wytyczającym nowe standardy budowy XXI wieku. Czy słusznie? Pewnie tak, zwłaszcza jeśli uwzględnić limity emisji CO2 i wpływ eksploatacji budynków na środowisko naturalne. Zupełnie odmienna rzecz, że do tej pory główny nacisk przykładano do tego, by nowo powstające hale sportowe czy baseny, spełniając swoje podstawowe przeznaczenie sportowe, były jak najtańsze. Tymczasem komfort, niskie koszty utrzymania, przy jednoczesnym zachowaniu niepowtarzalnych walorów estetycznych, są elementami możliwymi do uzyskania przy nieznacznych dodatkowych nakładach finansowych, dzięki zastosowaniu technologii budownictwa pasywnego.
Opublikowano 12:03 08 marzec 2010 przez Monika Mychlewicz w ciekawe obiekty | Bądź pierwszym, który skomentuje
Jak się bawić, to tylko z YTONGiem!
Już jutro zacznie się karnawał – czas balów maskowych i wszelkiego rodzaju imprez. Nie doradzimy Wam, gdzie w tym roku najlepiej możecie się pobawić, chociaż mamy swój typ. Co prawda „typ” jest na etapie prac wykończeniowych, jednak warto zapamiętać to miejsce. Duży, nowoczesny klub jest budowany na Mazowszu. Na cele dyskoteki został przerobiony stary fabryczny budynek. Z pierwotnej budowli zostały tylko kształty zewnętrzne, natomiast wnętrze zostało zaprojektowane w całkowicie nowoczesny sposób. Jako ciekawostkę dodam, że nie ma tam ani jednej prostej ściany. Wszystkie przegrody tworzą pofalowaną powierzchnię, która nada klubowi iście kosmiczny charakter.


Oczywiście nie bez przyczyny wspominamy o dyskotece w Radomiu. Do jej budowy zostały użyte bloczki YTONG. I to jak użyte! Zobaczcie sami, jak wykonawcy układają nasze bloczki - w pionie! Takie rzeczy tylko z YTONGa!

Przy tak nieregularnych ścianach na pewno niewątpliwym argumentem przemawiającym za wyborem YTONG’a była jego plastyczność i łatwość obróbki. Nie ma wątpliwości, że również całkowita niepalność bloczków (klasa A1) miała kluczowe znaczenie. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że bezpieczeństwo w budynkach, gdzie przebywa tak dużo ludzi jest sprawą pierwszorzędną.
Doszły nas słuchy, że pierwsza impreza w nowym klubie w Radomiu ma się odbyć już w najbliższe Walentynki. Jednak nie są to stuprocentowo pewne informacje. My gratulujemy pomysłu na stylową, nowoczesną dyskotekę o ciekawym wnętrzu i (mamy nadzieję) z fajną, klubową muzyką.
Opublikowano 12:36 05 styczeń 2010 przez Karolina Liskiewicz w ciekawe obiekty | Bądź pierwszym, który skomentuje
Z miłości do... samolotów!
Dom nawiązujący swoją architekturą do hangaru lotniczego? Położony zaraz przy lotnisku? Czemu nie! A wszystko to z miłości do samolotów. Tak, tak, niektórych może to dziwić, ale dźwięk startującego samolotu dla tych inwestorów brzmi jak piękna muzyka. Sami posłuchajcie!
A tak w ogóle to będzie to dom energooszczędny z YTONGa właśnie. A do tego "z paczki". I dla pilotów. Chcecie wiedzieć więcej? Polećcie na stronę www.osiedlepilotow.pl. Prawda, że pięknie jest realizować swoje marzenia?
Opublikowano 11:00 11 grudzień 2009 przez Monika Mychlewicz w ciekawe obiekty | Bądź pierwszym, który skomentuje
Budowa stadionów pełną parą!
Pisaliśmy już o recepcie na szybką budowę stadionów w Polsce. Przecież musimy zdążyć na EURO 2012, a jeszcze jest dużo do zrobienia. Tym bardziej trzeba promować dobre przykłady. A takim właśnie jest budowa warszawskiego stadionu Legii – oczywiście z bloczków YTONG. Obejrzyjcie film z relacji z budowy i sami się przekonajcie, dlaczego firma wykonawcza wybrała do tego prestiżowego obiektu właśnie bloczki z betonu komórkowego YTONG. Przecież liczy się jakość, tutaj nie ma miejsca na tańsze zamienniki.
Więcej o budowie stadionu Legii i jego historii przeczytacie w materiale na budowane.pl. Zapraszam!
Opublikowano 10:19 07 grudzień 2009 przez Monika Mychlewicz w ciekawe obiekty | Bądź pierwszym, który skomentuje
Andel’s Hotel Łódź zdobywcą nagrody Architecture of the Year
No proszę, renowacja zabytków w praktyce! Dawna przędzalnia zamieniona na ekskluzywny hotel w polsko-austryjacko-angielskim wydaniu, nagrodzona Architecture of the Year w konkursie Europeacn Hotel Design Award 2009.
Mówi autor projektu, Wojciech Popławski z biura OP ARCHITEKTEN: „Budynek, w którym mieliśmy możliwość zaprojektowania design hotelu o najwyższym standardzie to wspaniała ikona architektury przemysłowej Łodzi już od ponad 130 lat. W tej architekturze tkwią również angielskie pierwiastki z czasów burzliwego rozwoju przemysłu. Nagroda, którą otrzymaliśmy w Londynie, to szczególnie cenne wyróżnienie spinające ze sobą te fakty. Mam więc nadzieję, że budynek hotelu Andel´s stanie się obecnie nową ikoną miasta i symbolem jego nadziei na powrót, po latach nieobecności, do centrum uwagi architektury, sztuki i biznesu.”
Ciekawe, czy wykorzystali produkty YTONG MULTIPOR do docieplenia od wewnątrz, jako alternatywę dla izolacji zewnętrznej?
Opublikowano 09:00 26 listopad 2009 przez Monika Mychlewicz w ciekawe obiekty | Bądź pierwszym, który skomentuje
Kopernik z YTONGa
Wczoraj i we wtorek ogłoszeni zostali laureaci tegorocznych Nagród Nobla w dziedzinie chemii i fizyki. Niestety w kategoriach nauk ścisłych polscy naukowcy nie są faworytami (no może z wyjątkiem prof. Wolszczana). Chyba nie muszę pisać dlaczego… L Kiepski stan polskiej nauki spowodowany jest nie tylko ograniczonym przez pół wieku dostępem do najnowszej myśli naukowej, ale także tym, że od najmłodszych lat uczniowie traktują przedmioty ścisłe jako „zło konieczne”, które trzeba po prostu wykuć i zapomnieć. Jest jednak światełko w tunelu. Tym światełkiem jest Centrum Nauki Kopernik, które właśnie powstaje w Warszawie. Ideą tej instytucji jest propagowanie zdobywania wiedzy poprzez doświadczenia i obserwacje. Przeprowadzenie eksperymentu, czy obejrzenie skomplikowanego mechanizmu „od środka” zapada w pamięci człowieka na dłużej niż książkowe regułki. A już na pewno jest bardziej interesujące.
Niestety na taką formę nauki musimy jeszcze trochę poczekać, gdyż siedziba Centrum Nauki Kopernik jest jeszcze w trakcie budowy. Gmach powstaje w Warszawie, w pobliżu Mostu Świętokrzyskiego. Planowane jest zakończenie inwestycji za dwa lata, ale już za rok zostaną oddane do użytku pierwsze sale i wystawy. Docelowo siedziba ma wyglądać tak:
Oczywiście o Centrum Nauki Kopernik piszemy nieprzypadkowo. Pomieszczenia techniczne oraz ściana osłonowa budynku zostały wykonane z bloczków YTONG. Sami zobaczcie, jak ładnie nasze palety prezentują się na budowie:
A tak wygląda niemalże gotowa ściana z naszych bloczków:
Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat Centrum Nauki Kopernik, zapraszam tutaj.
Opublikowano 12:03 08 październik 2009 przez Karolina Liskiewicz w ciekawe obiekty | Skomentuj (1)
Niech się kury pną do góry!
W latach osiemdziesiątych, jak Polska długa i szeroka, w każdym gospodarstwie rolnym znajdował się kurnik. A wyglądał on mniej więcej tak:
Jednak wraz z rozwojem gospodarczym i rosnącymi wymaganiami konsumentów, także kurniki ewaluowały. Nie są to już chybocące się komórki z drewna, ale porządne, estetyczne budynki, które nie straszą swoim wyglądem przypadkowych widzów. Niektóre z tych starych kurników przeszły jeszcze większą metamorfozę i przeobraziły się w farmy drobiu. W takich miejscach odbywa się hodowla (najczęściej kur) na skalę przemysłową. Hodowla drobiu wymaga spełnienia określonych warunków, norm i innych wymagań stawianych przez UE i SANEPID. Dlatego też miejsce, gdzie przebywają kury nie może być „byle jakie”. Z takiego założenia wyszedł też pan Henryk Borkowski, hodowca dostarczający na rynek około 2 mln jaj dziennie, który przebudowuje właśnie pięć swoich kurników w Ruchocicach koło Wolsztyna (woj. wielkopolskie). Nowe kurniki budowane są na miejscu starych, pochodzących z lat 80-tych. Ściany jednowarstwowe powstają z ciepłych bloczków YTONG o grubości 36,5 cm, które gwarantują współczynnik przenikania ciepła U = 0,29 W/m2K. W konstrukcji dachów częściowo wykorzystano elementy z rozebranych budynków. Dachy pokryte będą tzw. płytą obornicką. W kurnikach zostaną wykonane instalacje: wodna, elektryczna i specjalistyczna, związana z produkcją jaj w systemie bateryjnym (klatkowym).
A dlaczego wybrano bloczki YTONG na realizację tej inwestycji? Oczywiście najważniejszym argumentem przemawiającym za naszym materiałem były jego znakomite właściwości izolacji termicznej. Ale to nie wszystko. Bloczki YTONG zapewniają także wysoką paroprzepuszczalność ścian, dzięki czemu w kurnikach nie występuje zbyt wysoka wilgotność powietrza. Ma to szczególne znaczenie w przypadku kur, które latem obniżają temperaturę ciała poprzez picie zimnej wody i zianie ciepłą parą wodną. Jest to bardzo ważne w tej branży, gdyż odpowiednia temperatura oraz wilgotność powietrza pomagają w utrzymaniu dobrej jakości ściółki, a w konsekwencji – zapewnieniu odpowiednich warunków hodowli drobiu. Zbyt wysoka wilgotność w kurnikach może prowadzić do rozwoju chorobotwórczych drobnoustrojów i pleśni. Z kolei konsekwencją zbyt suchego powietrza może być wystąpienie zapalenia płuc u drobiu oraz wysokiego zapylenia pomieszczeń. Dlatego tak ważny jest wybór odpowiednich materiałów budowlanych do budowy obiektów inwentarskich.
Konstrukcja kurników w Ruchocicach jest prosta, ale pojedynczy kurnik ma 1.200 m2 powierzchni samych ścian. Dzięki temu, że z YTONGa buduje się bardzo szybko, dobrze zorganizowana brygada budowlana stawia taki obiekt w trzy tygodnie. 
Jeśli zainteresował Was temat drobiarski, a może nawet kiedyś sami chcielibyście wybudować taki duuuży kurnik, zapraszam do naszego biura prasowego, gdzie możecie przeczytać obszerną notatkę prasową na ten temat.
Opublikowano 14:07 06 październik 2009 przez Karolina Liskiewicz w ciekawe obiekty | Skomentuj (5)
Gdzie znajduje się najdziwniejszy budynek na świecie?
Czy Polska może konkurować pod względem architektury z innymi krajami na świecie? Przecież nie mamy ani Wieży Eiflfa, budynków zaprojektowanych przez Hundertwasser’a, czy drapaczy chmur takich jak w Hong Kongu. Okazuje się jednak, że jest w Polsce budynek, który został doceniony na arenie międzynarodowej.
Ale od początku…
W ubiegłym roku w internecie opublikowany została ranking 50 najdziwniejszych budynków świata. Znalazły się w nim różne obiekty, jak np. dom-koszyk w Ohio i biblioteka w kształcie książek w Kansas. Jednak, i tutaj uwaga!, na pierwszym miejscu znajduje się obiekt z Polski. „Krzywy Dom” w Sopocie został uhonorowany mianem najdziwniejszego budynku na świecie! Z sukcesu naszego rodzimego produktu cieszymy się podwójnie, gdyż do jego budowy zostały użyte bloczki YTONG, wykonane na specjalne zlecenie.

O „Krzywym Domu” pisaliśmy niedawno, bo w wakacje w naszej notatce prasowej na temat "tańczących domów". A tych z was, którzy chcą zobaczyć inne najdziwniejsze budynki świata, zapraszam tutaj.
Opublikowano 16:11 01 październik 2009 przez Karolina Liskiewicz w ciekawe obiekty | Bądź pierwszym, który skomentuje
Co YTONG ma wspólnego z kalafiorem?
Niby o gustach się nie dyskutuje. Ale czy można pozostać całkowicie obojętnym, kiedy w sąsiedztwie Twojego domu wyrasta coś takiego?
Słowo „wyrasta” zostało użyte nieprzypadkowo, gdyż budynek ten potocznie nazywany jest „Kalafiorem”. Jego dorodny głąb hodowany jest w czeskiej miejscowości Hradisti od ponad trzech lat. Zanim wydacie pochopne osądy przeczytajcie trochę o historii jego powstania i motywacjach architektów.
Centrum miasta Hradišti jest niezwykłe przede wszystkim ze względu na różnorodną architekturę. Niemal każdy budynek cechuje inny styl, ciekawa fasada, niebanalne wykończenie. Dlatego też niezwykłym zadaniem było wybudować nowy obiekt. Inwestor pragnął zapełnić puste miejsce tuż obok biblioteki miejskiej obiektem charakteryzowanym na współczesny pałac miejski. W jego zamyśle budynek miał łączyć ze sobą powierzchnię handlową i administracyjną. Powinno się również znaleźć w nim miejsce, gdzie mieszkańcy będą mogli wybrać się na kawę, czy aerobik. Wyższe kondygnacje tego projektu według planu inwestora przeznaczone zostały na mieszkania. Spośród pięciu ofert inwestorowi najbardziej przypadł mu do gustu projekt Svatopluka Sládečka, z atelier New Work. Jednak w Hradišti trudnością była niejednorodna zabudowa centrum miasta. Architekt starał się zachować pewną charakterystyczną dla tego miejsca odrębność, pragnął, by jego projekt wyróżniał się nowoczesnością i niebanalnością. Aby wpisać się w charakter architektury Hradišti Svatopluk Sládečko podjął próbę połączenia różnych elementów fasad sąsiadujących budynków.
Projekt został realizowany tuż obok eklektycznego budynku dawnej synagogi, która współcześnie służy mieszkańcom jako biblioteka miejska. Architekt zapożyczył od niej dekor łukowy i wykorzystał go jako pofałdowanie. Tym samym nadał fasadzie budynku subtelny i łagodny wygląd, który intryguje mieszkańców niecodziennym kształtem. Prócz względów estetycznych pofałdowanie ma również praktyczne zastosowanie – dzięki niemu wnętrze budynku jest lepiej doświetlone. Ale z czego takie pofałdowanie wykonać?
Architekt potrzebował budulca, który będzie lekki i plastyczny, a przede wszystkim przeniesie jego projekt na istniejące podłoże. Do tego zadania idealnie pasowały bloczki z betonu komórkowego YTONG. Dzięki nim architektowi udało się zaprojektować lekki płaszcz, który można zawiesić na poziomą konstrukcję parteru. Takie rozwiązanie architektoniczne sprawiło, że parter stał się bardziej przestronny, ma lepszą możliwość zagospodarowania, czy przebudowania, przy czym nie obciążyło to fundamentów.
Fasada budynku pierwotnie miała być szklana, jednak ostatecznie zdecydowano się na rozwiązania w stylu płaskorzeźb. Dlatego również w tej kwestii bloczki YTONG okazały się idealne. Mimo wcześniejszych zastrzeżeń, co do ich zastosowania, efekt końcowy przyćmił jakiekolwiek obawy. Dzięki plastyczności YTONGa lepiej widoczne są pofałdowania fasady budynku. Dodatkowo, ze względu na jego właściwości izolacyjne zapewnia on budowli ciepło.
Efekt końcowy całego przedsięwzięcia możecie oglądać na załączonych obrazkach. Gusta gustami, ale jednego można być pewnym. Nikt obok „Kalafiora” nie przejdzie obojętnie!
Opublikowano 20:51 30 wrzesień 2009 przez Karolina Liskiewicz w ciekawe obiekty | Bądź pierwszym, który skomentuje
